wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 12

*Oczami Jessici*


Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy. Pogodziłam się z miłością mojego życia. Zaraz poszłam do Dominiki by powiedzieć o tym co się stało. Gdy weszłam do jej domu od razy poszłam do niej do pokoju.
-Hej słońce- przywitałam się szczęśliwa.
-Hej, coś ty taka uradowana?- spytała lekko zdziwiona Domi.
-Aaa pogodziłam z Justinem. Tak źle nie było. Normalnie porozmawialiśmy i znów jesteśmy razem.
-Matko Jessi tak się cieszę!Mówiłam że wszystko będzie dobrze.- podeszła i mnie przytuliła.
-Ej, Domi może urządzimy taką małą imprezkę u mnie?- zaproponowałam.
-No to jest zajebisty pomysł!Zaprosimy naszych znajomych,Justina i jego przyjaciela.
-Noom. Tylko kiedy to zrobimy?- spytałam.
-Może tak za dwa dni?
-Idealny termin. Będę miała czas żeby ogarnąć dom i kupić potrzebne rzeczy.
-Spoko.
Posiedziałyśmy jeszcze trochę i w końcu musiałam iść do domu. Nie pozostało mi nic jak tylko wykąpać się.Ubrałam się :w. Gdy się przebierałam dostałam słodkiego sms-a od Justina:
*Śpij smacznie moje słonko <3
*Nawzajem kochanie :* Kocham Cię- napisałam
Jeszcze trochę się pocieszyłam tym sms-em i zasnęłam.


                                                        /Następny dzień/


Spało mi się bardzo dobrze. Ubrałam się :w i zeszłam do kuchni by zjęść śniadanie. Zjadłam płatki kukurydziane. Zadzwoniłam do Justina by oznajmić mu że robię "mini-party" i żeby zaprosił swojego przyjaciela, a potem do reszty znajomych. Justin zaproponował że zrobi mini koncert. Zaśpiewa piosenki z nowej płyty "Believe". Już nie mogłam się doczekać jutrzejszego dnia.
Bałam się tylko że przyjdzie Logan. Ale najbardziej cieszyłam się że Justin ze mną cały czas będzie. Nie miałam nic do roboty więc poszłam do sklepu kupić potrzebne rzeczy na jutro. Gdy byłam już w domu weszłam na facebooka i aska i bloga mojej koleżanki http://dajszanseuczuciom.blogspot.com/. Na Fb miałam 20 nieprzeczytanych wiadomości od Logana, bo dawno nie byłam na Fb. Posiedziałam z godzinę na laptopie. Jak wróciłam postanowiłam że wybiorę ubrania na jutro. Wybrałam :ten zestaw.
-Mhm będę wyglądać zajebiście- powiedziałam sama do siebie na głos. Potem zrobiłam kolacje,umyłam się, włączyłam TV i znów zasnęłam przed telewizorem.

                                                           /Następny dzień/


Nadszedł dzień party. Poleżałam sobie w łóżku,później ubrałam się :w i poszłam zrobić śniadanie. Potem zaczęłam sprzątać w domu i urządzać go. Na obiad zamówiłam pizzę. Na party umówiliśmy się na 19.30 a.m. Przebrałam się :w. Była 19.00 a.m więc goście powoli się już schodzili. Na końcu przyszedł Justin. Było zajebiście. Justin zaczął śpiewać a my tańczyliśmy i śpiewaliśmy razem z nim. Siedzieliśmy jeszcze dłużej niż ostatnim razem tylko nie było z nami Jusa. Około 6.00 a.m wszyscy zaczęli wychodzić.Justin wyszedł ostatni. Pożegnałam się z nim namiętnym pocałunkiem. Po tym jak poszedł ubrałam się w piżamę i zasnęłam u siebie w łóżku...





środa, 24 lipca 2013

Rozdział 11

*Oczami Logana*


Czekałem, czekałem i nikt nadal mi nie otworzył. Bałem się że coś jej się stało więc postanowiłem wyważyć drzwi. Gdy je wyrwałem z zawiasów zobaczyłem że Jessi i Domi patrzą na mnie zszokowane.
-Co ty tu do cholery robisz?!I coś ty mi z drzwiami zrobił?!- krzyczałam.
-Nie odzywałaś się do mnie odkąd byliśmy w skateparku. Myślałem że coś ci się stało, więc dlatego wyważyłem drzwi bo nikt mi nie otworzył.- tłumaczyłem się przed nimi.
-Nie odzywałam się do ciebie bo w połowie to twoja wina że się pokłóciłam z Justinem. Nie będę się teraz z tobą spotykać dopóki między mną a Juju na 100% nie będzie idealnie.- powiedziała Jessica.
-Co?!Przeze mnie?!Chyba śnisz dziewczyno. Super żeby jeszcze mnie obwiniać za swoje błędy. Wiesz jesteś niemożliwa. Masz rację nie spotykajmy się na razie. Narka.
-Nie będę tego komentować. Narka. Aha i masz naprawić moje drzwi.
-Dobrze. Żegnam.
Naprawiłem te drzwi i udałem się do skateparku. Jak ona mogła mnie obwiniać o kłótnie z tym Bieber'em.


*Oczami Jessici*


-Co on sobie myślał?!Wpadł do domu, rozwalił drzwi i spokojnie sobie poszedł?!-mówiłam do Dominiki dalej zszokowana zachowaniem Logana.
-Wiesz, ale mogłaś wstać i zobaczyć kto to dzwonił- mówiła Domi.
-No ale nie chciało mi się- tłumaczyłam się.
-Więc następnym razem będzie musiało ci się wstać jeżeli nie chcesz żeby on znowu to zrobił.
-Ok spoko.
Dziś musiałam się spotkać z Justinem, tylko nie wiedziałam czy przyjdzie. Musieliśmy sobie wytłumaczyć wszystko od początku. To nie było łatwe ale spróbowałam. Miałam się z nim spotkać o 17.00 a.m a była 16.15 a.m więc zaczęłam się już powoli zbierać.Wybrałam :ten zestaw ,włosy upięłam w koka i zrobiłam lekki makijaż. Po pół godzinie byłam już na miejscu. Gdy doszłam na umówione miejsce Justin już tam był. Ubrany był  :w .Chciałam się przywitać pocałunkiem w policzek ale Jus się odsunął. Więc przywitaliśmy się zwykłym "cześć".
-Justin wiem że od jakiegoś czasu między nami jest źle, ale jakoś to przetrwamy.
-To odkąd zaczęłaś spotykać się z tym Loganem.- powiedział Justin.
-Nie musisz się o nic martwić, ale z nim już się nie spotykam. On dziś rano wyważył mi drzwi, myślałam że go zabiję. Ale już wcześniej się z nim pokłóciłam.
-Masz rację to może nam się udać. Spróbujemy,zobaczymy.-powiedział Juju.
-Tak?To bardzo się cieszę że się zgadzasz.
Podszedł do mnie i dał mi namiętnego całusa, jakiego dawno nie zaznawałam.
-Kocham cię Jessica. Tak bardzo było mi źle bez ciebie- wyznał Jus.
-Ja też cię kocham. Jeszcze nigdy za nikim nie tęskniłam jak za tobą. Obiecajmy sobie że nigdy między nami nie będzie tak źle- powiedziałam.
-Obiecuję- powiedział Justin po czym znów złączył nasze usta...

poniedziałek, 15 lipca 2013

NOMINACJE!!!

Słuchajcie zostałam nominowana do The Versatile Blogger, przez: http://klaudiafilip8.blogspot.com/.
Bardzo wam dziękuję. Jestem zaskoczona, bo nie wiedziałam, że mój blog ktoś jeszcze czyta. Dziękuję wam i wszystkim ogólnie.



                                                     
                                            Zasady konkursu:
                                  
1) Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu.

2) Pokazać nagrodę The Versatile Blogger u siebie na blogu.

3) Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie.

4) Nominować 15 blogów które na to zasługują.

5) Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.



                                                 
    

 7 Faktów O Mnie:

 1) Jestem Ula
2) To mój pierwszy blog, który prowadzę.
3) Kocham Justin'a Biebier'a (Jestem Belieber)
4) Mój ulubiony kolor to fioletowy i niebieski
5)Uwielbiam grać w nogę i siatkówkę
6) Lubię czytać różne blogi o Justinie,:D
7)Kocham moje siostrzyczki i braci czyli waaaaas <333333333

NOMINOWANE BLOGI:

 http://foreverbeabelieber.blog.pl/

http://jbswaglove.blogspot.com/

 http://baby-i-make-you-believe.blogspot.com/

http://deeplonlygirl.blogspot.com/

http://uunder-pressure.blogspot.com/

http://tlumaczenie-us-is-just-a-word.blogspot.com/

http://believejinbyourdreams.blogspot.com/

http://inseparable-tlumaczenie.blogspot.com/

http://sorry-life-is-brutal.blogspot.com/

http://takeyoujustin.blogspot.com/

http://asslongassyouloveme.blogspot.com/

http://batrod-opowiadanie.blogspot.com/

http://dream-opowiadanie.blogspot.com/

http://believeandbeliebers.blogspot.de/

http://believeloverespectbieber.blogspot.com/

NOMINOWANI PROSZENI SĄ O OBSERWACJE !

czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział 10

*Oczami Justina*

Cały czas skakali i jeździli lecz po chwili zeszli się wszyscy w jedną grupkę, dając nam możliwość dojścia do nich bliżej. Pomiędzy nimi stała ta dziewczyna. Powoli kojarzyłem jej kształty lecz nie widziałem jej twarzy. Moje zęby się zacisnęły kiedy zobaczyłem że to moja dziewczyna. Gwałtownie ruszyłem w jej stronę.
-Stary nie!Pogadasz z nią jutro!- próbował zatrzymać mnie Christian jednak ja nie zmieniłem kierunku. Zauważyła że idę w jej stronę. Od razu z jej ust zszedł uśmiech. Podszedłem do niej, chwyciłem za nadgarstek i pociągnąłem za sobą. Wszyscy którzy tam byli plus jej "kolega" zmierzyli mnie wzrokiem ze zdziwieniem i pogardą. Zatrzymaliśmy się, dalej trzymałem rękę na jej nadgarstku.
-Puść mnie- powiedziała lekko poddenerwowana.
-Powiedz mi co ty tutaj z nim robisz?!- Powiedziałem przez zęby, widziałem jej zdenerwowanie.
-P...poprosił mnie o spotkanie.
-Powiedziałaś mu że masz chłopaka?- Byłem zły.
-Tak- powiedziała cicho.
-I mimo to się z nim spotkałaś?- Nic nie odpowiedziała. Puściłem jej rękę.
-Idź do niego- rzuciłem i odwróciłem się.
-Justin nie!Czekaj!J...ja nic do niego nie czuję. Proszę cię- nie odwróciłem się. Poszedłem do Christiana.

*Oczami Jessici*

Jeszcze nigdy nie widziałam go w takim stanie. Był zły. Bałam się go. Chwilę stałam nieruchomo. Podszedł do mnie Logan.
-Co on od ciebie chciał?!
Nic nie odpowiedziałam. Za bardzo się przejęłam. Odwróciłam się przodem do chłopaka.
-Muszę już iść- powiedziałam i ruszyłam w stronę mojej torby.
-Czekaj!Nie pozwólmy żeby on zniszczył nam dobrą zabawę- chwycił mnie za nadgarstek jednak ja straciłam humor.
-Nie Logan.Idę.
-Ej!- odwróciłam się gdy krzyknął- Widzimy się jeszcze?- zapytał z nadzieją z głosie i oczach.
-Nie wiem- odeszłam. Nie sądziłam że Justin tu będzie, nie wiedziałam że on ma takie zainteresowania, byłam w szoku. Do domu wróciłam cała zalana łzami, nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Zadzwoniłam do Dominiki żeby przyszła do mnie na noc. Po raz drugi nie chciałam zostać sama w takim stanie. Domi przyszła po 10 minutach, przywitała się i od razu zasypała mnie pytaniami:
-Co się tam dokładnie stało?!Co Justin ci powiedział?!Jak na to zareagował?!
-A jak miał zareagować?!Był wściekły!- powiedziałam prawie krzycząc.
-No ale co się tam stało?- pytała.
-Stałam sobie z chłopakami i Loganem, rozmawiałam gdy zza nas wyszedł Justin, chwycił mnie za rękę i trzymał ją tak długo aż nie doszliśmy na miejsce. Pytał się co tu z nim robię, więc odpowiedziałam mu że Logan prosił mnie żebym z nim tu przyszła i że nic do niego nie czuję. Ale do Justina to nie docierało. Jak ja się z nim jutro spotkam?!Czy on w ogóle będzie chciał się ze mną spotkać?!
-Wiesz to będzie łatwe bo jesteście w trudnej sytuacji ale dasz radę. A na pewno będzie chciał się spotkać.- pocieszała mnie przyjaciółka. Dam ci jedną radę- zaproponowała.
-Jaką?- zdziwiłam się.
-Dopóki między tobą a Jusem nie będzie poukładane musisz przestać spotykać się z Loganem.
-No ale...
-Nie ma żadnego ale, masz się do tego zastosować.
-A jeżeli on tu przyjdzie lub podejdzie do mnie jak będę z Juju jeśli wszystko będzie ok?- spytałam się.
-To powiedz mu żeby cię nie nachodził bo i tak nie będziecie razem i że kochasz Justina. A i jeszcze jedno nie pisz do niego lub z nim,nie dzwoń i nie odbieraj telefonów od niego.
-Dobrze. Mam nadzieję że Justin mi wybaczy. Tak bardzo go kocham i tęsknie gdy nie ma go przy mnie- łzy zaczęły spływać mi po policzkach, jedna za drugą.Przytuliłam się do Dominiki i płakałam. Potem poszłam się umyć a po mnie Domi. Ubrałam się w to:piżamę a Dominika w :to.Zeszłyśmy na dół do salonu i oglądałyśmy telewizję do późna. Telefon zostawiłam na górze, gdyby dzwonił Logan nawet bym nie odebrała. Zasnęłyśmy przed włączonym telewizorem.

*Oczami Logana*

Byłem w szoku gdy zobaczyłem Justina łapiącego Jessicę za rękę. Nie wiedziałem jak zareagować więc stałem i patrzyłem na tą scenę. Gdy było już po wszystkim Jessi przyszła tylko po torbę a jak się spytałem nie chciała mi odpowiedzieć, nie dopuszczała mnie do siebie. Ona poszła a ja zostałem z chłopakami, nie mogliśmy uwierzyć w to co się tu stało. Pojeździliśmy jeszcze a potem każdy poszedł do siebie. Wracałem do domu nurtując samego siebie pytaniami o Jessice i Justinie. Gdy byłem już w domu postanowiłem zadzwonić do Jessi ale nie odbierała, byłem jeszcze bardziej zdziwiony. Poszedłem pod prysznic,ubrałem czyste bokserki,położyłem się na łóżku zmęczony,zdziwiony i zasnąłem.


                                                        /Następny dzień/


Obudziłem się dość późno bo o 10 a.m. Spojrzałem na telefon z myślą że Jessica oddzwoniła ale myliłem się. Nic tam nie było. Postanowiłem że pójdę do niej. Wstałem,ubrałem się ,zjadłem śniadanie i poszedłem do Jessi. Gdy doszedłem pod jej dom, zadzwoniłem dzwonkiem ale nikt mi nie otworzył. Zadzwoniłem po raz drugi i dalej nic. Wiedziałem że jest w środku bo słyszałem telewizor. Nie wiem czemu mi nie otworzyła...