*Oczami Jessici*
Imprezka była jak najbardziej udana. Zaraz po przebudzeniu miałam nieodebraną wiadomość od Justina:
*Dziękuje za świetne przyjecie <3 Przyjadę dziś po ciebie i pojedziemy do mnie.
Wstałam,ubrałam się :w. Zeszłam do kuchni,zrobiłam sobie pyszne śniadanie i poszłam do przyjaciółki.
-Hej co tam?- Przywitałam się.
-Cześć,nuda- odpowiedziała Domi
-Mam do ciebie pytanie- spytałam się
-Jakie?No dawaj
-Podoba ci się Christian Beadles?
-Co?!Nie pff coś ci się wydaje.
-Bo na imprezce oczu od niego nie odrywałaś. Widziałam,Justin też. Przecież to jest jego przyjaciel. Czujesz coś do niego?- wypytywałam się
-No podoba. Ale boję się do niego zagadać i w ogóle. Nie mów nic Christianowi ok?
-Nie martw się nie powiem.
-Wiesz że Justin zabiera mnie dziś do siebie?Ciekawe co będziemy robić?
-Nie wiesz co?Wyruchać cię chcę heh.
-Nie. Jest jeszcze na to za wcześnie.- wypierałam się słowom przyjaciółki.
-A jak się ubierasz na ta okazję?- spytała Domi
-Nie wiem. Zobaczę co mam w szafie. Na pewno coś luźnego i dziewczęcego- odpowiedziałam
-A wiesz o której będzie u ciebie?
-No właśnie nie,ale pewnie napisze że już jedzie.
-Spoko
-Co robimy?-spytałam się
-Chodź pójdziemy do parku. Odpoczniemy trochę- zaproponowała Domi
Więc poszłyśmy. Gdy przechodziłyśmy zauważyłam Chrisa siedzącego na ławce. Popchnęłam Dominikę w jego stronę.
*Oczami Dominiki*
O Boże co ona zrobiła. Ja nie chciałam do niego iść. Ale już musiałam.
-Cześć,jestem Dominika- przywitałam się z nim.
-Siemka,ja Christian ale mów mi Chris.
-Ty jesteś najlepszym przyjacielem Justina?
-Noom
-A ja jestem Jessici,jego dziewczyny.
-Tak?!To fajnie. To będziemy mogli chodzić na podwójne randki.
-Na co?!Bo chyba się przesłyszałam.
-Nie przesłyszałaś się. Bardzo mi się podobasz. Na imprezce chciałem zagadać ale nie miałem odwagi- powiedział Christian.
-Naprawdę?Ja miałam to samo :p
-Umówisz się ze mną na randkę?- zapytał.
-No pewnie!Odkąd cię zobaczyłam chciałam się z tobą umówić- powiedziałam
-Masz mój numer 517...- dał mi swój po czym ja dałam mu mój.
-Dzięki,będę już spadać. Jessi na mnie czeka. Do zobaczenia.
-Pa. Umówimy się na pojutrze dobrze?
-Mi pasuje. Cześć.
Podczas gdy ja szłam w stronę przyjaciółki Chris nadal tam siedział i patrzył się na mnie. Straciłyśmy parę godzin. Zaczęłyśmy iść w stronę domu Jessici,gdy byłyśmy na miejscu Justin czekał na nią.
*Oczami Justina*
Przyjechałem po nią na 17.00 a.m. Zapukałem do drzwi ale nikt mi nie otworzył.
Ubrany byłem :w. Poczekałem chwilę i zjawiły się dziewczyny.
-Siemka laseczki,gdzie byłyście?
-Cześć przystojniaku,w parku i zgadnij kogo spotkałyśmy?- zapytałam Dominika.
-No nie wiem,Christiana?- odpowiedziałem.
-Z kąt wiedziałeś- odpowiedziały chórkiem.
-Nie wiedziałem po prostu mam przeczucie heh a ty Jessica idź się przygotuj. Masz 15 minut. Czas start.
Wyszła po 15 minutach ubrana :w
-Wyglądasz świetnie- skomplementowałem ją. Pożegnaliśmy się z Dominiką i pojechaliśmy do mnie. Jechaliśmy 30 minut. Gdy byliśmy pod moja :willą. Jak Jessi ją zobaczyła była zachwycona i powiedziała:
-Justin twoja willa jest wspaniała
-Nie przesadzaj. Inni mają ładniejsze- powiedziałem.
Weszliśmy do domu i od razu poszliśmy do mnie do pokoju. Wziąłem ją na ręce,położyłem na łóżku i dałem słodkiego buziaka ale ona nie chciała przestać tego robić. Nie odrywając naszych ust zacząłem ściągać jej bluzę,potem ściągać spodnie. Stała w bieliźnie. Po chwili ja na sobie nie miałem ubrań. Byliśmy sobą tak zafascynowani że nie wiem kiedy pozbyliśmy się bielizny. Położyliśmy się na łóżku. Całowałem całe jej ciało. Piersi,brzuch,uda,całą twarz. Bardzo długo oddawaliśmy się pieszczotą. Chciałem aby dla Jessi ta chwila była jak najłatwiejsza i najprzyjemniejsza.
-Jesteś gotowa?- wyszeptałem- chcesz mnie poczuć w sobie?
-Tak- wyszeptała
Owinęła nogi wokół moich bioder i po chwili czuła mnie w sobie. Kochaliśmy się pierwszy raz. Moje biodra ruszały się równomiernie w przód i w tył. Całowałem ją w usta delikatnie a zarazem namiętnie czasem przygryzając przy tym jej wargę. Z każdym ruchem bioder sprawiałem że było coraz przyjemniej. Zacząłem jeszcze szybciej poruszać się w niej co doprowadzało do tego że oboje dochodziliśmy do totalnej rozkoszy. Coraz głośniej pojękiwaliśmy,krople potu spływały po naszych twarzach. Nagle nastała cisza,a przed tym tylko lekki jęk. Moje biodra zwalniały,ale mocniej wchodziłem w nią. Nie mogła złapać powietrza,wbijała paznokcie w moje plecy. Osiągnęliśmy szczyt[...] To było cudowne. Wyszedłem z niej i obydwoje zdyszani położyliśmy się na łóżku. Postanowiliśmy że Jessi zostanie u mnie na noc.Dałem jej swoją koszulkę. Wyglądała w niej cudownie. Zjedliśmy kolację. Poszliśmy się wykąpać i spać. Spaliśmy razem.
Całowałem całe
Imprezka była jak najbardziej udana. Zaraz po przebudzeniu miałam nieodebraną wiadomość od Justina:
*Dziękuje za świetne przyjecie <3 Przyjadę dziś po ciebie i pojedziemy do mnie.
Wstałam,ubrałam się :w. Zeszłam do kuchni,zrobiłam sobie pyszne śniadanie i poszłam do przyjaciółki.
-Hej co tam?- Przywitałam się.
-Cześć,nuda- odpowiedziała Domi
-Mam do ciebie pytanie- spytałam się
-Jakie?No dawaj
-Podoba ci się Christian Beadles?
-Co?!Nie pff coś ci się wydaje.
-Bo na imprezce oczu od niego nie odrywałaś. Widziałam,Justin też. Przecież to jest jego przyjaciel. Czujesz coś do niego?- wypytywałam się
-No podoba. Ale boję się do niego zagadać i w ogóle. Nie mów nic Christianowi ok?
-Nie martw się nie powiem.
-Wiesz że Justin zabiera mnie dziś do siebie?Ciekawe co będziemy robić?
-Nie wiesz co?Wyruchać cię chcę heh.
-Nie. Jest jeszcze na to za wcześnie.- wypierałam się słowom przyjaciółki.
-A jak się ubierasz na ta okazję?- spytała Domi
-Nie wiem. Zobaczę co mam w szafie. Na pewno coś luźnego i dziewczęcego- odpowiedziałam
-A wiesz o której będzie u ciebie?
-No właśnie nie,ale pewnie napisze że już jedzie.
-Spoko
-Co robimy?-spytałam się
-Chodź pójdziemy do parku. Odpoczniemy trochę- zaproponowała Domi
Więc poszłyśmy. Gdy przechodziłyśmy zauważyłam Chrisa siedzącego na ławce. Popchnęłam Dominikę w jego stronę.
*Oczami Dominiki*
O Boże co ona zrobiła. Ja nie chciałam do niego iść. Ale już musiałam.
-Cześć,jestem Dominika- przywitałam się z nim.
-Siemka,ja Christian ale mów mi Chris.
-Ty jesteś najlepszym przyjacielem Justina?
-Noom
-A ja jestem Jessici,jego dziewczyny.
-Tak?!To fajnie. To będziemy mogli chodzić na podwójne randki.
-Na co?!Bo chyba się przesłyszałam.
-Nie przesłyszałaś się. Bardzo mi się podobasz. Na imprezce chciałem zagadać ale nie miałem odwagi- powiedział Christian.
-Naprawdę?Ja miałam to samo :p
-Umówisz się ze mną na randkę?- zapytał.
-No pewnie!Odkąd cię zobaczyłam chciałam się z tobą umówić- powiedziałam
-Masz mój numer 517...- dał mi swój po czym ja dałam mu mój.
-Dzięki,będę już spadać. Jessi na mnie czeka. Do zobaczenia.
-Pa. Umówimy się na pojutrze dobrze?
-Mi pasuje. Cześć.
Podczas gdy ja szłam w stronę przyjaciółki Chris nadal tam siedział i patrzył się na mnie. Straciłyśmy parę godzin. Zaczęłyśmy iść w stronę domu Jessici,gdy byłyśmy na miejscu Justin czekał na nią.
*Oczami Justina*
Przyjechałem po nią na 17.00 a.m. Zapukałem do drzwi ale nikt mi nie otworzył.
Ubrany byłem :w. Poczekałem chwilę i zjawiły się dziewczyny.
-Siemka laseczki,gdzie byłyście?
-Cześć przystojniaku,w parku i zgadnij kogo spotkałyśmy?- zapytałam Dominika.
-No nie wiem,Christiana?- odpowiedziałem.
-Z kąt wiedziałeś- odpowiedziały chórkiem.
-Nie wiedziałem po prostu mam przeczucie heh a ty Jessica idź się przygotuj. Masz 15 minut. Czas start.
Wyszła po 15 minutach ubrana :w
-Wyglądasz świetnie- skomplementowałem ją. Pożegnaliśmy się z Dominiką i pojechaliśmy do mnie. Jechaliśmy 30 minut. Gdy byliśmy pod moja :willą. Jak Jessi ją zobaczyła była zachwycona i powiedziała:
-Justin twoja willa jest wspaniała
-Nie przesadzaj. Inni mają ładniejsze- powiedziałem.
Weszliśmy do domu i od razu poszliśmy do mnie do pokoju. Wziąłem ją na ręce,położyłem na łóżku i dałem słodkiego buziaka ale ona nie chciała przestać tego robić. Nie odrywając naszych ust zacząłem ściągać jej bluzę,potem ściągać spodnie. Stała w bieliźnie. Po chwili ja na sobie nie miałem ubrań. Byliśmy sobą tak zafascynowani że nie wiem kiedy pozbyliśmy się bielizny. Położyliśmy się na łóżku. Całowałem całe jej ciało. Piersi,brzuch,uda,całą twarz. Bardzo długo oddawaliśmy się pieszczotą. Chciałem aby dla Jessi ta chwila była jak najłatwiejsza i najprzyjemniejsza.
-Jesteś gotowa?- wyszeptałem- chcesz mnie poczuć w sobie?
-Tak- wyszeptała
Owinęła nogi wokół moich bioder i po chwili czuła mnie w sobie. Kochaliśmy się pierwszy raz. Moje biodra ruszały się równomiernie w przód i w tył. Całowałem ją w usta delikatnie a zarazem namiętnie czasem przygryzając przy tym jej wargę. Z każdym ruchem bioder sprawiałem że było coraz przyjemniej. Zacząłem jeszcze szybciej poruszać się w niej co doprowadzało do tego że oboje dochodziliśmy do totalnej rozkoszy. Coraz głośniej pojękiwaliśmy,krople potu spływały po naszych twarzach. Nagle nastała cisza,a przed tym tylko lekki jęk. Moje biodra zwalniały,ale mocniej wchodziłem w nią. Nie mogła złapać powietrza,wbijała paznokcie w moje plecy. Osiągnęliśmy szczyt[...] To było cudowne. Wyszedłem z niej i obydwoje zdyszani położyliśmy się na łóżku. Postanowiliśmy że Jessi zostanie u mnie na noc.Dałem jej swoją koszulkę. Wyglądała w niej cudownie. Zjedliśmy kolację. Poszliśmy się wykąpać i spać. Spaliśmy razem.
Całowałem całe