czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział 10

*Oczami Justina*

Cały czas skakali i jeździli lecz po chwili zeszli się wszyscy w jedną grupkę, dając nam możliwość dojścia do nich bliżej. Pomiędzy nimi stała ta dziewczyna. Powoli kojarzyłem jej kształty lecz nie widziałem jej twarzy. Moje zęby się zacisnęły kiedy zobaczyłem że to moja dziewczyna. Gwałtownie ruszyłem w jej stronę.
-Stary nie!Pogadasz z nią jutro!- próbował zatrzymać mnie Christian jednak ja nie zmieniłem kierunku. Zauważyła że idę w jej stronę. Od razu z jej ust zszedł uśmiech. Podszedłem do niej, chwyciłem za nadgarstek i pociągnąłem za sobą. Wszyscy którzy tam byli plus jej "kolega" zmierzyli mnie wzrokiem ze zdziwieniem i pogardą. Zatrzymaliśmy się, dalej trzymałem rękę na jej nadgarstku.
-Puść mnie- powiedziała lekko poddenerwowana.
-Powiedz mi co ty tutaj z nim robisz?!- Powiedziałem przez zęby, widziałem jej zdenerwowanie.
-P...poprosił mnie o spotkanie.
-Powiedziałaś mu że masz chłopaka?- Byłem zły.
-Tak- powiedziała cicho.
-I mimo to się z nim spotkałaś?- Nic nie odpowiedziała. Puściłem jej rękę.
-Idź do niego- rzuciłem i odwróciłem się.
-Justin nie!Czekaj!J...ja nic do niego nie czuję. Proszę cię- nie odwróciłem się. Poszedłem do Christiana.

*Oczami Jessici*

Jeszcze nigdy nie widziałam go w takim stanie. Był zły. Bałam się go. Chwilę stałam nieruchomo. Podszedł do mnie Logan.
-Co on od ciebie chciał?!
Nic nie odpowiedziałam. Za bardzo się przejęłam. Odwróciłam się przodem do chłopaka.
-Muszę już iść- powiedziałam i ruszyłam w stronę mojej torby.
-Czekaj!Nie pozwólmy żeby on zniszczył nam dobrą zabawę- chwycił mnie za nadgarstek jednak ja straciłam humor.
-Nie Logan.Idę.
-Ej!- odwróciłam się gdy krzyknął- Widzimy się jeszcze?- zapytał z nadzieją z głosie i oczach.
-Nie wiem- odeszłam. Nie sądziłam że Justin tu będzie, nie wiedziałam że on ma takie zainteresowania, byłam w szoku. Do domu wróciłam cała zalana łzami, nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Zadzwoniłam do Dominiki żeby przyszła do mnie na noc. Po raz drugi nie chciałam zostać sama w takim stanie. Domi przyszła po 10 minutach, przywitała się i od razu zasypała mnie pytaniami:
-Co się tam dokładnie stało?!Co Justin ci powiedział?!Jak na to zareagował?!
-A jak miał zareagować?!Był wściekły!- powiedziałam prawie krzycząc.
-No ale co się tam stało?- pytała.
-Stałam sobie z chłopakami i Loganem, rozmawiałam gdy zza nas wyszedł Justin, chwycił mnie za rękę i trzymał ją tak długo aż nie doszliśmy na miejsce. Pytał się co tu z nim robię, więc odpowiedziałam mu że Logan prosił mnie żebym z nim tu przyszła i że nic do niego nie czuję. Ale do Justina to nie docierało. Jak ja się z nim jutro spotkam?!Czy on w ogóle będzie chciał się ze mną spotkać?!
-Wiesz to będzie łatwe bo jesteście w trudnej sytuacji ale dasz radę. A na pewno będzie chciał się spotkać.- pocieszała mnie przyjaciółka. Dam ci jedną radę- zaproponowała.
-Jaką?- zdziwiłam się.
-Dopóki między tobą a Jusem nie będzie poukładane musisz przestać spotykać się z Loganem.
-No ale...
-Nie ma żadnego ale, masz się do tego zastosować.
-A jeżeli on tu przyjdzie lub podejdzie do mnie jak będę z Juju jeśli wszystko będzie ok?- spytałam się.
-To powiedz mu żeby cię nie nachodził bo i tak nie będziecie razem i że kochasz Justina. A i jeszcze jedno nie pisz do niego lub z nim,nie dzwoń i nie odbieraj telefonów od niego.
-Dobrze. Mam nadzieję że Justin mi wybaczy. Tak bardzo go kocham i tęsknie gdy nie ma go przy mnie- łzy zaczęły spływać mi po policzkach, jedna za drugą.Przytuliłam się do Dominiki i płakałam. Potem poszłam się umyć a po mnie Domi. Ubrałam się w to:piżamę a Dominika w :to.Zeszłyśmy na dół do salonu i oglądałyśmy telewizję do późna. Telefon zostawiłam na górze, gdyby dzwonił Logan nawet bym nie odebrała. Zasnęłyśmy przed włączonym telewizorem.

*Oczami Logana*

Byłem w szoku gdy zobaczyłem Justina łapiącego Jessicę za rękę. Nie wiedziałem jak zareagować więc stałem i patrzyłem na tą scenę. Gdy było już po wszystkim Jessi przyszła tylko po torbę a jak się spytałem nie chciała mi odpowiedzieć, nie dopuszczała mnie do siebie. Ona poszła a ja zostałem z chłopakami, nie mogliśmy uwierzyć w to co się tu stało. Pojeździliśmy jeszcze a potem każdy poszedł do siebie. Wracałem do domu nurtując samego siebie pytaniami o Jessice i Justinie. Gdy byłem już w domu postanowiłem zadzwonić do Jessi ale nie odbierała, byłem jeszcze bardziej zdziwiony. Poszedłem pod prysznic,ubrałem czyste bokserki,położyłem się na łóżku zmęczony,zdziwiony i zasnąłem.


                                                        /Następny dzień/


Obudziłem się dość późno bo o 10 a.m. Spojrzałem na telefon z myślą że Jessica oddzwoniła ale myliłem się. Nic tam nie było. Postanowiłem że pójdę do niej. Wstałem,ubrałem się ,zjadłem śniadanie i poszedłem do Jessi. Gdy doszedłem pod jej dom, zadzwoniłem dzwonkiem ale nikt mi nie otworzył. Zadzwoniłem po raz drugi i dalej nic. Wiedziałem że jest w środku bo słyszałem telewizor. Nie wiem czemu mi nie otworzyła...


6 komentarzy:

  1. Anonimowy7/06/2013

    suppeerr kiedy bedzie nastepny rozdział :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy7/06/2013

    super rozdział ;D czekam na nastepny. /D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodałem Cb do nowotworzonego katalogu Blog Blogów. http://znajdzbloga.blogspot.com/2013/07/creazy-girl.html

    OdpowiedzUsuń
  4. SIEMKA ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA NA MOIM BLOGU

    http://klaudiafilip8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy9/13/2013

    zajebiste *o*

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy10/06/2013

    Super opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń