środa, 24 lipca 2013

Rozdział 11

*Oczami Logana*


Czekałem, czekałem i nikt nadal mi nie otworzył. Bałem się że coś jej się stało więc postanowiłem wyważyć drzwi. Gdy je wyrwałem z zawiasów zobaczyłem że Jessi i Domi patrzą na mnie zszokowane.
-Co ty tu do cholery robisz?!I coś ty mi z drzwiami zrobił?!- krzyczałam.
-Nie odzywałaś się do mnie odkąd byliśmy w skateparku. Myślałem że coś ci się stało, więc dlatego wyważyłem drzwi bo nikt mi nie otworzył.- tłumaczyłem się przed nimi.
-Nie odzywałam się do ciebie bo w połowie to twoja wina że się pokłóciłam z Justinem. Nie będę się teraz z tobą spotykać dopóki między mną a Juju na 100% nie będzie idealnie.- powiedziała Jessica.
-Co?!Przeze mnie?!Chyba śnisz dziewczyno. Super żeby jeszcze mnie obwiniać za swoje błędy. Wiesz jesteś niemożliwa. Masz rację nie spotykajmy się na razie. Narka.
-Nie będę tego komentować. Narka. Aha i masz naprawić moje drzwi.
-Dobrze. Żegnam.
Naprawiłem te drzwi i udałem się do skateparku. Jak ona mogła mnie obwiniać o kłótnie z tym Bieber'em.


*Oczami Jessici*


-Co on sobie myślał?!Wpadł do domu, rozwalił drzwi i spokojnie sobie poszedł?!-mówiłam do Dominiki dalej zszokowana zachowaniem Logana.
-Wiesz, ale mogłaś wstać i zobaczyć kto to dzwonił- mówiła Domi.
-No ale nie chciało mi się- tłumaczyłam się.
-Więc następnym razem będzie musiało ci się wstać jeżeli nie chcesz żeby on znowu to zrobił.
-Ok spoko.
Dziś musiałam się spotkać z Justinem, tylko nie wiedziałam czy przyjdzie. Musieliśmy sobie wytłumaczyć wszystko od początku. To nie było łatwe ale spróbowałam. Miałam się z nim spotkać o 17.00 a.m a była 16.15 a.m więc zaczęłam się już powoli zbierać.Wybrałam :ten zestaw ,włosy upięłam w koka i zrobiłam lekki makijaż. Po pół godzinie byłam już na miejscu. Gdy doszłam na umówione miejsce Justin już tam był. Ubrany był  :w .Chciałam się przywitać pocałunkiem w policzek ale Jus się odsunął. Więc przywitaliśmy się zwykłym "cześć".
-Justin wiem że od jakiegoś czasu między nami jest źle, ale jakoś to przetrwamy.
-To odkąd zaczęłaś spotykać się z tym Loganem.- powiedział Justin.
-Nie musisz się o nic martwić, ale z nim już się nie spotykam. On dziś rano wyważył mi drzwi, myślałam że go zabiję. Ale już wcześniej się z nim pokłóciłam.
-Masz rację to może nam się udać. Spróbujemy,zobaczymy.-powiedział Juju.
-Tak?To bardzo się cieszę że się zgadzasz.
Podszedł do mnie i dał mi namiętnego całusa, jakiego dawno nie zaznawałam.
-Kocham cię Jessica. Tak bardzo było mi źle bez ciebie- wyznał Jus.
-Ja też cię kocham. Jeszcze nigdy za nikim nie tęskniłam jak za tobą. Obiecajmy sobie że nigdy między nami nie będzie tak źle- powiedziałam.
-Obiecuję- powiedział Justin po czym znów złączył nasze usta...

4 komentarze:

  1. świetne Kochana ;d znowu czekam na kolejny rozdział <3 mam nadzieje , że szybko wejdzie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozwaliło mnie to jak wyważył te drzwi xD Ciekawe czy Logan będzie zazdrosny o Jessicę... Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy7/25/2013

    ojojojojojojojoj jakie romantycne na koniec ooooo <3 :3 :* :D

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział zajebisty...i śmieszny...czekam na NN...oby był szybko..<3

    OdpowiedzUsuń