niedziela, 6 października 2013

Rozdział 15

- NIESPODZIANKA!!!
Dominika była w szoku, nie mogła nic wydusić z siebie ale po chwili jąkając się powiedziała:
- O jejciu jesteście kochani, nie mogę uwierzyć że zrobiliście to dla mnie!! - i popłakała się.
Podszedł do niej Christian, przytulił i powiedział:
- Wszystkiego Najlepszego Skarbie <3
- Ty o tym wiedziałeś i o niczym mi nie powiedziałeś?
- A co by to była za niespodzianka?
- Żadna heh - i pocałowała go.
Oczywiście na 18-stce nie mogło zabraknąć alkoholu. Wypiliśmy po kolejce i zaczęliśmy grać w różne nietypowe gry. Później poszła druga flaszeczka, trzecia a następnie zaczęliśmy grać w rozbieranego pokera. Haha najlepsze było to że Justin i Christian przegrywali i musieli się rozebrać do majtek. To był boski widok a szczególnie różowych bokserek Jusa haha. Następnie w grę weszła czwarta flaszka i wszyscy dosłownie wszyscy zaliczyliśmy zgona.


                                                       /Następny dzień/


Powoli zaczęłam otwierać ociężałe powieki. Strasznie bolała mnie głowa i było mi niewygodnie, a po za tym przebudził mnie intensywny zapach potu. Gdy dostrzegłam że przed moją twarzą znajdują się czyjeś stopy. Co tu się do cholery dzieję?!Podniosłam głowę i przysięgam że gdybym stała to zwaliło by mnie to z nóg. Impreza jeszcze chyba się nie skończyła bo jej uczestnicy wciąż tu byli. Każdy kto miał zgona spał gdzie mógł. Na podłodze,pod stołem, w kominku jeden na drugim jak się dało. Masakra. W powietrzu czuć było jeszcze opary alkoholu. Było ostro! Jeszcze nie przeżyłam czegoś takiego żeby każdy zaliczył zgona, to się rzadko zdarza. Zorientowałam się że te zatruwające mi powietrze stopy należą do mężczyzny, który zawładnął moim sercem i który zarzekał się że mało wypije. Spałam z Justinem na jednej kanapie. Był taki kochany. Chyba byłam jedyną osobą która nie spała. A gdzie mój iPhone?Zaczęłam szukać. Wystawał spod fotela, żeby nie było. Nie mam pojęcia skąd on się tam wziął. Drugie pytanie jakie mi się nasunęło to gdzie Dominika. Wstałam i zaczęłam jej szukać. Ludzie w kuchni spali nawet w zlewie. Boże! Na schodach, na komodzie. Istne szaleństwo! Wychodząc na górę po schodach omijałam w każdym razie starałam się omijać śpiących na nich znajomych. Znalazłam Dominikę w pokoju Justina. Spała na jego łóżku z Christianem. Słodko to wyglądało. Wtuleni w siebie jakby zaraz mieli się stracić. Uśmiechnęłam się pod nosem i zeszłam na dół. Było po 11.00 a.m. Zaczęłam głośno klaskać w ręce.
- Wstawać! - zaczęłam krzyczeć żeby się wynieśli. Powoli wszyscy się przebudzili.



                                                        xxx



- Kochanie, nie sprzątaj tego zadzwonię po ekipę sprzątającą. Odpocznij - Justin zaczął mnie odganiać jak zaczęłam sprzątać gdy tylko wszyscy się wynieśli. Wszyscy dziękowali za taką bibę której dawno nie było.
- Będzie szybciej.
- Daj spokój chodź się ze mną połóż. Wiem że boli cię głowa.
Rzuciłam mu rozbawiony uśmiech, ale się nie położyłam. Justin mruknął coś pod nosem.
- Zaraz wrócę - oznajmiłam.
Trzeba było tu posprzątać zanim zmusi mnie do położenia się i...zrobimy jeszcze większy bałagan ;) Jednak zanim zdążyłam wyjść w moją głowę trafiła poduszka.
- Justin! - zbeształam go - co ty wyprawiasz?
Mój ukochany uśmiechnął się niewinnie.
- Ja nic nie ro...
Ale zanim dokończyłam cisnęłam w niego dwoma poduszkami. Już po chwili tarzaliśmy się po łóżku cali w pierzu żartując. Justin zaczął mnie łaskotać po brzuchu i myślałam że umrę ze śmiechu.
- Przestań! - krzyczałam z trudem łapiąc oddech - proszę, stop!
Ale i złapanie oddechu nie bardzo mi wyszło gdy mój chłopak mnie pocałował...W sumie mogłam się nawet udusić jeśli oddychanie miałoby nam przerwać ;) Leżeliśmy razem pokryci białymi piórami niczym w bajce. Justin smakował drogą whisky,która wczoraj pił i nutka cynamonu. Był taki ciepły...Miałam ochotę zostać w jego ramionach na zawsze, a cały świat przestał istnieć. Liczył się tylko on. Jego gładka skóra, umięśnione ręce i pieszczotliwy dotyk. Tak. Teraz byłam tego pewna. Kocham go.
Robiło mi się coraz goręcej. Czułam że Justinowi też. Już ściskaliśmy się mocniej, nasze gesty stawały się odważniejsze. Kiedy nagle zadzwonił telefon. Mój gwiazdor westchnął z żalem i wypuścił mnie z objęć.
- Halo? - spytał szorstko.
Przewróciłam oczami. Kto mógł dzwonić w takim momencie?! W miarę jak Justin słuchał jego mina stawała się coraz bardziej ponura. Po chwili wyłączył iPhona.
- Co się stało? - spytałam troskliwie.
Justin cisnął komórką na ziemię. Jego twarz pochmurniała.
- Teen Top przyjeżdżają do Nowego Yorku - oznajmił
- Teen Top?! Ci Koreańczycy? - zdziwiłam się.
To była mój ulubiony zespół zaraz po moim chłopaku! Justin skinął głową.
- Jedna z najlepszych koreańskich grup... i moi odwieczni rywale.
Przyjrzałam się mojemu ukochanemu. Nie miałam pojęcia co mu zrobili ani czym rozzłościli, ale wiedziałam jedno...BĘDZIE OSTRO!



środa, 11 września 2013

Rozdział 14

*Oczami Justina*


Rano wstałem wcześniej, ubrałem czyste bokserki i zrobiłem smaczne śniadanie. Jessi gdy się obudziła weszła do kuchni, objęła mnie od tyłu i powiedziała:
-Część skarbie.
-Hej kotku- i dałem jej całusa. Na stole masz śniadanie, usiądź i zjedz a ja zaraz do ciebie dołączę.
-Zgadnij kto za parę dni ma 18-ste urodziny!- strasznie była szczęśliwa.
-Nie wiem?
-No a kto jest moją najlepszą przyjaciółką?
-Aha Dominika. A urządzasz jakąś imprezę o której wie czy imprezę niespodziankę?- spytałem się
-Zrobię imprezę niespodziankę.
-To ja ci pomogę w niej urządzaniu,ok skarbie?
-No jasne :p- i dała mi całusa w policzek.
-A kiedy dokładnie są- spytałem się
-Za 4 dni, a co?
-Nie nic, tylko wydaje mi się że za 2 dni ma randkę z Chrisem no nie?- spytałam się
-A faktycznie, może zrobimy im taką romantyczna kolacje jak ty mi w ostatni dzień twojego pobytu z w NY?
-Dobry pomysł. To zrobimy to u mnie na tarasie przy basenie ok?- zaproponowałem
-No spoko.


                                                              /3 dni później/


*Oczami Dominiki*


No i nadszedł dzień mojej wyjątkowej randki. Jessica jeszcze nie wróciła od Jusa więc sama musiałam sobie wybrać ubrania i upiąć włosy. Byłam taka podekscytowana tym wszystkim. Christian wszystko przygotowywał więc nie wiedziałam gdzie to będzie. Włączyłam sobie moje ulubione piosenki (Justina <3) i zaczęłam tańczyć w rytm muzyki. Szło mi całkiem nieźle. Postanowiłam zadzwonić do Christiana:
*Cześć Chris :)
*Hej perełko :* Już się nie mogę doczekać. Co tam?
*Żebyś wiedział ja też. Właśnie się przygotowuję.
*Przyjadę po ciebie o 15.00 a.m ok?
*Spoko.Będę kończyc zadzwonię jeszcze do Jessi. Pa
*Ok.Pa
I rozłączyłam się.Więc zadzwoniłam do niej.
*Siemka Jessi
*Joł, jak tam przed randką?*Trochę się stresuje ale wszystko w porządku.
*Powiedział gdzie się wybieracie?
*Nie ale myślę że będzie fajnie.
*Ta ja też haha.
*Co?Co ty też?
*A nic,powiedziałam to tak jakbym była na twoim miejscu.
*Aha spoko. Ok będę się zbierać bo niedługo ahhh...moja randeczka.
*Luzik.Pa.
No i zaczęłam się ubierać :w i kręcić włosy. Po 15 minutach przyszedł Christian.Na powitanie dał mi całusa w policzek.
-Daj mi rękę pójdziemy do samochodu.tak jak powiedział tak zrobiłam. Wsiedliśmy do czarnego :Range Rovera którego prowadził Justin? (Nie wiem o co im chodziło haha).
-Gdzie się państwo wybieracie?- spytał Juss.
-Wiesz gdzie szoferze hehe.
-Po wszystkim dostaniesz za tego szofera,ja nie żartuje.
No i w końcu dojechaliśmy pod willę. Była piękna.
-WOW czyja to?- spytałam się.
-Moja,no nie że zajebista hehe.
-Nom niezła jest.
Christian wyszedł pierwszy i otworzył mi drzwi ja dżentelmen. Weszliśmy na taras gdzie był piękny stolik.
-Chris to wszystko jest cudowne.- byłam zachwycona.
-Takie jak ty- czułam że robię się czerwona jak burak.
Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać i poznawać się. Jednym słowem było nieziemsko.
-Domi wiem że to może jeszcze tak dokładnie się nie znamy a to nasza pierwsza randka ale nie mogę wytrzymać: Zostaniesz moją dziewczyną?
-Tak!
Nie musiałam się zastanawiać i zgodziłam się. To był ideał mojego chłopaka. Wreszcie nadszedł czas na pierwszy pocałunek. Złączyliśmy usta na dość długo. Po chwili przerwaliśmy gdyż weszli Jessi i Jus:
-Wiecie co może zostalibyście u nas dziś na noc?
-Ja z chęcią ale nie wiem jak Dominika- powiedział Christian.
-Spoko mogę zostać.
-Fajnie. To ja z Jessi śpimy u mnie w pokoju a wy na kanapie w salonie haha,nie no żartuje hah.
-No już myślałem że na serio to mówisz- powiedział Christian.
Posiedzieliśmy do 23.00 p.m rozmawiając i w między czasie oglądając jakieś filmy. Potem poszliśmy się myć i spać.


*Oczami Jessici*


Rano musieliśmy wysłać gdzieś Domi i Chrisa razem z nią żeby się niczego nie domyśliła (Chris o wszystkim wiedział). Postanowiłam z Justinem że imprezkę zrobimy u niego. Wysłaliśmy ich po zakupy a później do DisneyLandu. Musieli zjeść gdzieś na mieście. Zjedliśmy śniadanie i zaczęliśmy urządzać willę. Chipsy i inne przekąski postanowiłam że wyłożę na stoły 30 minut przed party. Dwa dni temu wysłałam wszystkim zaproszenia z adresem żeby wiedzieć że dziś wszyscy przyjdą. Razem będzie około 60 osób. Napisałam że party zacznie się o 20.00 p.m bo o 18.00 nie ma sensu.
-Justin pojedziemy jeszcze do mnie?- spytałam się
-A po co kochanie?
-No bo muszę przecież w coś przebrać c'nie?
-Masz rację ale ty nawet :w tym wyglądasz seksownie. Powiedział Juss ze słodkim uśmiechem.
Więc ja powiedziałam,pojechaliśmy. Wybrałam :to. Justinowi bardzo się to spodobało. Do domu Juju dojechaliśmy 10 minut przed przyjęciem, w ogóle się tego nie spodziewaliśmy. Musiałam szybko rozłożyć przekąski i procenty na wszystkie stoły. Chwilkę później goście zaczęli już przychodzić.
-Cześć wchodźcie, Domi nie ma ale za niedługo będzie.
Postanowiłam do niej zadzwonić udając przestraszoną żeby jak najszybciej przyjechała z Chrisem:
*Cz...cześć przyjeżdżajcie szybko Justinowi się coś stało.
*Jak to!?Co on zrobił?!Co się z nim dzieję?!
*No wie wiem. Byłam u niego w pokoju a jak zeszłam do kuchni on się strasznie trząsł, ma chyba drgawki.
*Ok to my już tam jedziemy.Pa.
Po 15 minutach byli na miejscu. Jak weszli, Domi od progu krzyczała:
-Jessica i co z Justinem?!
My wszyscy wyskoczyliśmy zza mebli i krzyknęliśmy:
-NIESPODZIANKA!!!





niedziela, 25 sierpnia 2013

Rozdział 13 (+18)

*Oczami Jessici*


Imprezka była jak najbardziej udana. Zaraz po przebudzeniu miałam nieodebraną wiadomość od Justina:
*Dziękuje za świetne przyjecie <3 Przyjadę dziś po ciebie i pojedziemy do mnie.
Wstałam,ubrałam się :w. Zeszłam do kuchni,zrobiłam sobie pyszne śniadanie i poszłam do przyjaciółki.
-Hej co tam?- Przywitałam się.
-Cześć,nuda- odpowiedziała Domi
-Mam do ciebie pytanie- spytałam się
-Jakie?No dawaj
-Podoba ci się Christian Beadles?
-Co?!Nie pff coś ci się wydaje.
-Bo na imprezce oczu od niego nie odrywałaś. Widziałam,Justin też. Przecież to jest jego przyjaciel. Czujesz coś do niego?- wypytywałam się
-No podoba. Ale boję się do niego zagadać i w ogóle. Nie mów nic Christianowi ok?
-Nie martw się nie powiem.
-Wiesz że Justin zabiera mnie dziś do siebie?Ciekawe co będziemy robić?
-Nie wiesz co?Wyruchać cię chcę heh.
-Nie. Jest jeszcze na to za wcześnie.- wypierałam się słowom przyjaciółki.
-A jak się ubierasz na ta okazję?- spytała Domi
-Nie wiem. Zobaczę co mam w szafie. Na pewno coś luźnego i dziewczęcego- odpowiedziałam
-A wiesz o której będzie u ciebie?
-No właśnie nie,ale pewnie napisze że już jedzie.
-Spoko
-Co robimy?-spytałam się
-Chodź pójdziemy do parku. Odpoczniemy trochę- zaproponowała Domi
Więc poszłyśmy. Gdy przechodziłyśmy zauważyłam Chrisa siedzącego na ławce. Popchnęłam Dominikę w jego stronę.


*Oczami Dominiki*


O Boże co ona zrobiła. Ja nie chciałam  do niego iść. Ale już musiałam.
-Cześć,jestem Dominika- przywitałam się z nim.
-Siemka,ja Christian ale mów mi Chris.
-Ty jesteś najlepszym przyjacielem Justina?
-Noom
-A ja jestem Jessici,jego dziewczyny.
-Tak?!To fajnie. To będziemy mogli chodzić na podwójne randki.
-Na co?!Bo chyba się przesłyszałam.
-Nie przesłyszałaś się. Bardzo mi się podobasz. Na imprezce chciałem zagadać ale nie miałem odwagi-   powiedział Christian.
-Naprawdę?Ja miałam to samo :p
-Umówisz się ze mną na randkę?- zapytał.
-No pewnie!Odkąd cię zobaczyłam chciałam się z tobą umówić- powiedziałam
-Masz mój numer 517...- dał mi swój po czym ja dałam mu mój.
-Dzięki,będę już spadać. Jessi na mnie czeka. Do zobaczenia.
-Pa. Umówimy się na pojutrze dobrze?
-Mi pasuje. Cześć.
Podczas gdy ja szłam w stronę przyjaciółki Chris nadal tam siedział i patrzył się na mnie. Straciłyśmy parę godzin. Zaczęłyśmy iść w stronę domu Jessici,gdy byłyśmy na miejscu Justin czekał na nią.


*Oczami Justina*


Przyjechałem po nią na 17.00 a.m. Zapukałem do drzwi ale nikt mi nie otworzył.
Ubrany byłem :w. Poczekałem chwilę i zjawiły się dziewczyny.
-Siemka laseczki,gdzie byłyście?
-Cześć przystojniaku,w parku i zgadnij kogo spotkałyśmy?- zapytałam Dominika.
-No nie wiem,Christiana?- odpowiedziałem.
-Z kąt wiedziałeś- odpowiedziały chórkiem.
-Nie wiedziałem po prostu mam przeczucie heh a ty Jessica idź się przygotuj. Masz 15 minut. Czas start.
Wyszła po 15 minutach ubrana :w
-Wyglądasz świetnie- skomplementowałem ją. Pożegnaliśmy się z Dominiką i pojechaliśmy do mnie. Jechaliśmy 30 minut. Gdy byliśmy pod moja :willą. Jak Jessi ją zobaczyła była zachwycona i powiedziała:
-Justin twoja willa jest wspaniała
-Nie przesadzaj. Inni mają ładniejsze- powiedziałem.
Weszliśmy do domu i od razu poszliśmy do mnie do pokoju. Wziąłem ją na ręce,położyłem na łóżku i dałem słodkiego buziaka ale ona nie chciała przestać tego robić. Nie odrywając naszych ust zacząłem ściągać jej bluzę,potem ściągać spodnie. Stała w bieliźnie. Po chwili ja na sobie nie miałem ubrań. Byliśmy sobą tak zafascynowani że nie wiem kiedy pozbyliśmy się bielizny. Położyliśmy się na łóżku. Całowałem całe jej ciało. Piersi,brzuch,uda,całą twarz. Bardzo długo oddawaliśmy się pieszczotą. Chciałem aby dla Jessi ta chwila była jak najłatwiejsza i najprzyjemniejsza.
-Jesteś gotowa?- wyszeptałem- chcesz mnie poczuć w sobie?
-Tak- wyszeptała
Owinęła nogi wokół moich bioder i po chwili czuła mnie w sobie. Kochaliśmy się pierwszy raz. Moje biodra ruszały się równomiernie w przód i w tył. Całowałem ją w usta delikatnie a zarazem namiętnie czasem przygryzając przy tym jej wargę. Z każdym ruchem bioder sprawiałem że było coraz przyjemniej. Zacząłem jeszcze szybciej poruszać się w niej co doprowadzało do tego że oboje dochodziliśmy do totalnej rozkoszy. Coraz głośniej pojękiwaliśmy,krople potu spływały po naszych twarzach. Nagle nastała cisza,a przed tym tylko lekki jęk. Moje biodra zwalniały,ale mocniej wchodziłem w nią. Nie mogła złapać powietrza,wbijała paznokcie w moje plecy. Osiągnęliśmy szczyt[...] To było cudowne. Wyszedłem z niej i obydwoje zdyszani położyliśmy się na łóżku. Postanowiliśmy że Jessi zostanie u mnie na noc.Dałem jej swoją koszulkę. Wyglądała w niej cudownie. Zjedliśmy kolację. Poszliśmy się wykąpać i spać. Spaliśmy razem.

Całowałem całe 

wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 12

*Oczami Jessici*


Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy. Pogodziłam się z miłością mojego życia. Zaraz poszłam do Dominiki by powiedzieć o tym co się stało. Gdy weszłam do jej domu od razy poszłam do niej do pokoju.
-Hej słońce- przywitałam się szczęśliwa.
-Hej, coś ty taka uradowana?- spytała lekko zdziwiona Domi.
-Aaa pogodziłam z Justinem. Tak źle nie było. Normalnie porozmawialiśmy i znów jesteśmy razem.
-Matko Jessi tak się cieszę!Mówiłam że wszystko będzie dobrze.- podeszła i mnie przytuliła.
-Ej, Domi może urządzimy taką małą imprezkę u mnie?- zaproponowałam.
-No to jest zajebisty pomysł!Zaprosimy naszych znajomych,Justina i jego przyjaciela.
-Noom. Tylko kiedy to zrobimy?- spytałam.
-Może tak za dwa dni?
-Idealny termin. Będę miała czas żeby ogarnąć dom i kupić potrzebne rzeczy.
-Spoko.
Posiedziałyśmy jeszcze trochę i w końcu musiałam iść do domu. Nie pozostało mi nic jak tylko wykąpać się.Ubrałam się :w. Gdy się przebierałam dostałam słodkiego sms-a od Justina:
*Śpij smacznie moje słonko <3
*Nawzajem kochanie :* Kocham Cię- napisałam
Jeszcze trochę się pocieszyłam tym sms-em i zasnęłam.


                                                        /Następny dzień/


Spało mi się bardzo dobrze. Ubrałam się :w i zeszłam do kuchni by zjęść śniadanie. Zjadłam płatki kukurydziane. Zadzwoniłam do Justina by oznajmić mu że robię "mini-party" i żeby zaprosił swojego przyjaciela, a potem do reszty znajomych. Justin zaproponował że zrobi mini koncert. Zaśpiewa piosenki z nowej płyty "Believe". Już nie mogłam się doczekać jutrzejszego dnia.
Bałam się tylko że przyjdzie Logan. Ale najbardziej cieszyłam się że Justin ze mną cały czas będzie. Nie miałam nic do roboty więc poszłam do sklepu kupić potrzebne rzeczy na jutro. Gdy byłam już w domu weszłam na facebooka i aska i bloga mojej koleżanki http://dajszanseuczuciom.blogspot.com/. Na Fb miałam 20 nieprzeczytanych wiadomości od Logana, bo dawno nie byłam na Fb. Posiedziałam z godzinę na laptopie. Jak wróciłam postanowiłam że wybiorę ubrania na jutro. Wybrałam :ten zestaw.
-Mhm będę wyglądać zajebiście- powiedziałam sama do siebie na głos. Potem zrobiłam kolacje,umyłam się, włączyłam TV i znów zasnęłam przed telewizorem.

                                                           /Następny dzień/


Nadszedł dzień party. Poleżałam sobie w łóżku,później ubrałam się :w i poszłam zrobić śniadanie. Potem zaczęłam sprzątać w domu i urządzać go. Na obiad zamówiłam pizzę. Na party umówiliśmy się na 19.30 a.m. Przebrałam się :w. Była 19.00 a.m więc goście powoli się już schodzili. Na końcu przyszedł Justin. Było zajebiście. Justin zaczął śpiewać a my tańczyliśmy i śpiewaliśmy razem z nim. Siedzieliśmy jeszcze dłużej niż ostatnim razem tylko nie było z nami Jusa. Około 6.00 a.m wszyscy zaczęli wychodzić.Justin wyszedł ostatni. Pożegnałam się z nim namiętnym pocałunkiem. Po tym jak poszedł ubrałam się w piżamę i zasnęłam u siebie w łóżku...





środa, 24 lipca 2013

Rozdział 11

*Oczami Logana*


Czekałem, czekałem i nikt nadal mi nie otworzył. Bałem się że coś jej się stało więc postanowiłem wyważyć drzwi. Gdy je wyrwałem z zawiasów zobaczyłem że Jessi i Domi patrzą na mnie zszokowane.
-Co ty tu do cholery robisz?!I coś ty mi z drzwiami zrobił?!- krzyczałam.
-Nie odzywałaś się do mnie odkąd byliśmy w skateparku. Myślałem że coś ci się stało, więc dlatego wyważyłem drzwi bo nikt mi nie otworzył.- tłumaczyłem się przed nimi.
-Nie odzywałam się do ciebie bo w połowie to twoja wina że się pokłóciłam z Justinem. Nie będę się teraz z tobą spotykać dopóki między mną a Juju na 100% nie będzie idealnie.- powiedziała Jessica.
-Co?!Przeze mnie?!Chyba śnisz dziewczyno. Super żeby jeszcze mnie obwiniać za swoje błędy. Wiesz jesteś niemożliwa. Masz rację nie spotykajmy się na razie. Narka.
-Nie będę tego komentować. Narka. Aha i masz naprawić moje drzwi.
-Dobrze. Żegnam.
Naprawiłem te drzwi i udałem się do skateparku. Jak ona mogła mnie obwiniać o kłótnie z tym Bieber'em.


*Oczami Jessici*


-Co on sobie myślał?!Wpadł do domu, rozwalił drzwi i spokojnie sobie poszedł?!-mówiłam do Dominiki dalej zszokowana zachowaniem Logana.
-Wiesz, ale mogłaś wstać i zobaczyć kto to dzwonił- mówiła Domi.
-No ale nie chciało mi się- tłumaczyłam się.
-Więc następnym razem będzie musiało ci się wstać jeżeli nie chcesz żeby on znowu to zrobił.
-Ok spoko.
Dziś musiałam się spotkać z Justinem, tylko nie wiedziałam czy przyjdzie. Musieliśmy sobie wytłumaczyć wszystko od początku. To nie było łatwe ale spróbowałam. Miałam się z nim spotkać o 17.00 a.m a była 16.15 a.m więc zaczęłam się już powoli zbierać.Wybrałam :ten zestaw ,włosy upięłam w koka i zrobiłam lekki makijaż. Po pół godzinie byłam już na miejscu. Gdy doszłam na umówione miejsce Justin już tam był. Ubrany był  :w .Chciałam się przywitać pocałunkiem w policzek ale Jus się odsunął. Więc przywitaliśmy się zwykłym "cześć".
-Justin wiem że od jakiegoś czasu między nami jest źle, ale jakoś to przetrwamy.
-To odkąd zaczęłaś spotykać się z tym Loganem.- powiedział Justin.
-Nie musisz się o nic martwić, ale z nim już się nie spotykam. On dziś rano wyważył mi drzwi, myślałam że go zabiję. Ale już wcześniej się z nim pokłóciłam.
-Masz rację to może nam się udać. Spróbujemy,zobaczymy.-powiedział Juju.
-Tak?To bardzo się cieszę że się zgadzasz.
Podszedł do mnie i dał mi namiętnego całusa, jakiego dawno nie zaznawałam.
-Kocham cię Jessica. Tak bardzo było mi źle bez ciebie- wyznał Jus.
-Ja też cię kocham. Jeszcze nigdy za nikim nie tęskniłam jak za tobą. Obiecajmy sobie że nigdy między nami nie będzie tak źle- powiedziałam.
-Obiecuję- powiedział Justin po czym znów złączył nasze usta...

poniedziałek, 15 lipca 2013

NOMINACJE!!!

Słuchajcie zostałam nominowana do The Versatile Blogger, przez: http://klaudiafilip8.blogspot.com/.
Bardzo wam dziękuję. Jestem zaskoczona, bo nie wiedziałam, że mój blog ktoś jeszcze czyta. Dziękuję wam i wszystkim ogólnie.



                                                     
                                            Zasady konkursu:
                                  
1) Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu.

2) Pokazać nagrodę The Versatile Blogger u siebie na blogu.

3) Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie.

4) Nominować 15 blogów które na to zasługują.

5) Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.



                                                 
    

 7 Faktów O Mnie:

 1) Jestem Ula
2) To mój pierwszy blog, który prowadzę.
3) Kocham Justin'a Biebier'a (Jestem Belieber)
4) Mój ulubiony kolor to fioletowy i niebieski
5)Uwielbiam grać w nogę i siatkówkę
6) Lubię czytać różne blogi o Justinie,:D
7)Kocham moje siostrzyczki i braci czyli waaaaas <333333333

NOMINOWANE BLOGI:

 http://foreverbeabelieber.blog.pl/

http://jbswaglove.blogspot.com/

 http://baby-i-make-you-believe.blogspot.com/

http://deeplonlygirl.blogspot.com/

http://uunder-pressure.blogspot.com/

http://tlumaczenie-us-is-just-a-word.blogspot.com/

http://believejinbyourdreams.blogspot.com/

http://inseparable-tlumaczenie.blogspot.com/

http://sorry-life-is-brutal.blogspot.com/

http://takeyoujustin.blogspot.com/

http://asslongassyouloveme.blogspot.com/

http://batrod-opowiadanie.blogspot.com/

http://dream-opowiadanie.blogspot.com/

http://believeandbeliebers.blogspot.de/

http://believeloverespectbieber.blogspot.com/

NOMINOWANI PROSZENI SĄ O OBSERWACJE !

czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział 10

*Oczami Justina*

Cały czas skakali i jeździli lecz po chwili zeszli się wszyscy w jedną grupkę, dając nam możliwość dojścia do nich bliżej. Pomiędzy nimi stała ta dziewczyna. Powoli kojarzyłem jej kształty lecz nie widziałem jej twarzy. Moje zęby się zacisnęły kiedy zobaczyłem że to moja dziewczyna. Gwałtownie ruszyłem w jej stronę.
-Stary nie!Pogadasz z nią jutro!- próbował zatrzymać mnie Christian jednak ja nie zmieniłem kierunku. Zauważyła że idę w jej stronę. Od razu z jej ust zszedł uśmiech. Podszedłem do niej, chwyciłem za nadgarstek i pociągnąłem za sobą. Wszyscy którzy tam byli plus jej "kolega" zmierzyli mnie wzrokiem ze zdziwieniem i pogardą. Zatrzymaliśmy się, dalej trzymałem rękę na jej nadgarstku.
-Puść mnie- powiedziała lekko poddenerwowana.
-Powiedz mi co ty tutaj z nim robisz?!- Powiedziałem przez zęby, widziałem jej zdenerwowanie.
-P...poprosił mnie o spotkanie.
-Powiedziałaś mu że masz chłopaka?- Byłem zły.
-Tak- powiedziała cicho.
-I mimo to się z nim spotkałaś?- Nic nie odpowiedziała. Puściłem jej rękę.
-Idź do niego- rzuciłem i odwróciłem się.
-Justin nie!Czekaj!J...ja nic do niego nie czuję. Proszę cię- nie odwróciłem się. Poszedłem do Christiana.

*Oczami Jessici*

Jeszcze nigdy nie widziałam go w takim stanie. Był zły. Bałam się go. Chwilę stałam nieruchomo. Podszedł do mnie Logan.
-Co on od ciebie chciał?!
Nic nie odpowiedziałam. Za bardzo się przejęłam. Odwróciłam się przodem do chłopaka.
-Muszę już iść- powiedziałam i ruszyłam w stronę mojej torby.
-Czekaj!Nie pozwólmy żeby on zniszczył nam dobrą zabawę- chwycił mnie za nadgarstek jednak ja straciłam humor.
-Nie Logan.Idę.
-Ej!- odwróciłam się gdy krzyknął- Widzimy się jeszcze?- zapytał z nadzieją z głosie i oczach.
-Nie wiem- odeszłam. Nie sądziłam że Justin tu będzie, nie wiedziałam że on ma takie zainteresowania, byłam w szoku. Do domu wróciłam cała zalana łzami, nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Zadzwoniłam do Dominiki żeby przyszła do mnie na noc. Po raz drugi nie chciałam zostać sama w takim stanie. Domi przyszła po 10 minutach, przywitała się i od razu zasypała mnie pytaniami:
-Co się tam dokładnie stało?!Co Justin ci powiedział?!Jak na to zareagował?!
-A jak miał zareagować?!Był wściekły!- powiedziałam prawie krzycząc.
-No ale co się tam stało?- pytała.
-Stałam sobie z chłopakami i Loganem, rozmawiałam gdy zza nas wyszedł Justin, chwycił mnie za rękę i trzymał ją tak długo aż nie doszliśmy na miejsce. Pytał się co tu z nim robię, więc odpowiedziałam mu że Logan prosił mnie żebym z nim tu przyszła i że nic do niego nie czuję. Ale do Justina to nie docierało. Jak ja się z nim jutro spotkam?!Czy on w ogóle będzie chciał się ze mną spotkać?!
-Wiesz to będzie łatwe bo jesteście w trudnej sytuacji ale dasz radę. A na pewno będzie chciał się spotkać.- pocieszała mnie przyjaciółka. Dam ci jedną radę- zaproponowała.
-Jaką?- zdziwiłam się.
-Dopóki między tobą a Jusem nie będzie poukładane musisz przestać spotykać się z Loganem.
-No ale...
-Nie ma żadnego ale, masz się do tego zastosować.
-A jeżeli on tu przyjdzie lub podejdzie do mnie jak będę z Juju jeśli wszystko będzie ok?- spytałam się.
-To powiedz mu żeby cię nie nachodził bo i tak nie będziecie razem i że kochasz Justina. A i jeszcze jedno nie pisz do niego lub z nim,nie dzwoń i nie odbieraj telefonów od niego.
-Dobrze. Mam nadzieję że Justin mi wybaczy. Tak bardzo go kocham i tęsknie gdy nie ma go przy mnie- łzy zaczęły spływać mi po policzkach, jedna za drugą.Przytuliłam się do Dominiki i płakałam. Potem poszłam się umyć a po mnie Domi. Ubrałam się w to:piżamę a Dominika w :to.Zeszłyśmy na dół do salonu i oglądałyśmy telewizję do późna. Telefon zostawiłam na górze, gdyby dzwonił Logan nawet bym nie odebrała. Zasnęłyśmy przed włączonym telewizorem.

*Oczami Logana*

Byłem w szoku gdy zobaczyłem Justina łapiącego Jessicę za rękę. Nie wiedziałem jak zareagować więc stałem i patrzyłem na tą scenę. Gdy było już po wszystkim Jessi przyszła tylko po torbę a jak się spytałem nie chciała mi odpowiedzieć, nie dopuszczała mnie do siebie. Ona poszła a ja zostałem z chłopakami, nie mogliśmy uwierzyć w to co się tu stało. Pojeździliśmy jeszcze a potem każdy poszedł do siebie. Wracałem do domu nurtując samego siebie pytaniami o Jessice i Justinie. Gdy byłem już w domu postanowiłem zadzwonić do Jessi ale nie odbierała, byłem jeszcze bardziej zdziwiony. Poszedłem pod prysznic,ubrałem czyste bokserki,położyłem się na łóżku zmęczony,zdziwiony i zasnąłem.


                                                        /Następny dzień/


Obudziłem się dość późno bo o 10 a.m. Spojrzałem na telefon z myślą że Jessica oddzwoniła ale myliłem się. Nic tam nie było. Postanowiłem że pójdę do niej. Wstałem,ubrałem się ,zjadłem śniadanie i poszedłem do Jessi. Gdy doszedłem pod jej dom, zadzwoniłem dzwonkiem ale nikt mi nie otworzył. Zadzwoniłem po raz drugi i dalej nic. Wiedziałem że jest w środku bo słyszałem telewizor. Nie wiem czemu mi nie otworzyła...