czwartek, 11 kwietnia 2013

Rozdział 3

Wróciłyśmy do domu. Byłam cała w skowronkach. Położyłam się na łóżku i zasnęłam.
Gdy się rano obudziłam czekał na mnie miły sms...
/rano po koncercie/
*Hej piękna:)Wciąż myślę o dzisiejszym spotkaniu. W Nowym Yorku zostaję do czwartku, proszę powiedz że się jeszcze spotkamy? - napisał Justin.
*Jasne!!Tylko jak?Przecież nie wyjdziesz z hotelu a mnie tam nie wpuszczą. -odpisałam szybko Justinowi.
*Wpuszczą:)Podaj mi swój adres. O 4 p.m przyjedzie po ciebie czarny samochód, wejdziesz od tyłu do hotelu. xD -napisał.
*Świetnie!!Już nie mogę się doczekać -odpisałam na sms'a,trochę byłam zdziwiona, widocznie wszystko miał już zaplanowane.
*Ja też:D. Do zobaczenia.
Jezu!!!! Nie mogłam uwierzyć że to wszystko spotkało właśnie mnie.
Moje marzenia właśnie się wdają w rzeczywistość. Dominika była jednak zazdrosna, lecz
próbowała to ukryć. Zresztą nie dziwie się:p.Która belieberka nie byłaby zazdrosna.
Resztę dnia po prostu dalej nie mogłam uwierzyć w to wszystko.
W kółko czytałam sms'y od niego. Chodziłam po domu cała rozkojarzona. W końcu nadeszła 4 p.m.Ubrałam się w To.
Pod mój dom podjechał czarny luksusowy samochód z przyciemnianymi szybami. Wyszłam przed dom i nagle szyba kierowcy powoli się odsunęła. Był to ochroniarz Justina.
-Wskakuj mała -powiedział i wystawił szereg swoich białych zębów. Posłusznie wsiadłam i zatopiłam się w luksusowych siedzeniach. Tego dnia był okropny upał, po włączeniu silnika po całym ciele poczułam przyjemny chłód. Pomyślałam"ale fajnie".
W nagłówkach siedzeń były telewizorki gdzie leciało właśnie Mtv, po chwili program sie wyłączył i w telewizorkach pokazał się kierowca.
-Jaki kierunek pani obiera? -spytał i uśmiechnął się do mnie znacząco.

2 komentarze:

  1. Świetne... dodaj jakiś nagły zwrot akcji, a zdobędziesz stałą czytelniczkę :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy12/23/2013

    Cudowne !
    /mistycznaluiza2

    OdpowiedzUsuń